Barwna opowieść o Fridzie Kahlo oparta na jej biografii, choć jak wyznaje autorka, większość wydarzeń i postaci jest dziełem jej wyobraźni.
Pisząc "Fridę", chciałam nie tyle udokumentować życie Fridy Kahlo, ile uchwycić istotę jej osobowości. Ciekawiło mnie zwłaszcza, jak może czuć się niepozorna siostra osoby tak wyjątkowej. (...) Interesowały mnie także ogólniejsze problemy stosunków międzyludzkich - a w szczególności nasza zdolność do krzywdzenia innych osób, nawet tych, które szczerze kochamy.
Powieść ma formę monologu skierowanego do psychiatry, jest swoistą psychoanalizą Cristiny - młodszej siostry Fridy, całe życie pozostającej w jej cieniu. Cristi darzyła swoją uzdolnioną siostrę miłością i podziwem, ale nie była wolna od zwykłej ludzkiej zazdrości. Mimo, iż wszyscy uważali ją za mniej inteligentną, doskonale zdawała sobie sprawę z rozbieżności między głoszonymi przez Fridę poglądami, a jej postępowaniem, widziała, że siostra ponad wszystko pragnie uznania i zainteresowania ze strony rodziny, przyjaciół i wszystkich ludzi, których spotyka, że uwielbia zwracać na siebie uwagę i być w centrum wydarzeń, że jest egoistką.
Czasem mam wrażenie, jakbym całe swoje życie przeżyła za pośrednictwem Fridy. To ona miewała przygody; to ona doświadczała nadzwyczajnych emocji. Moje życie pochodziło z drugiej ręki, tak samo jak ubrania, które nosiłam po Fridzie. (...) Gdziekolwiek szłam, ona docierała tam przede mną, a wielką miłością mojego życia był jej kochanek. Niekiedy siostry, nawet sobie bliskie, zmierzają przez życie niezależnie, każda ku własnemu przeznaczeniu. Lecz nie w tym wypadku. Brutalna prawda jest taka, że bez Fridy Cristi by nie istniała.
Cristi opowiada całe życie Fridy i swoje, zaczynając od momentu, kiedy obie miały po kilka lat i już wtedy wyraźnie było widać, że jej siostra jest tą odważniejszą, mądrzejszą i bardziej przedsiębiorczą osobą.
Sześcioletnia Frida zachorowała na polio, które w połączeniu z wypadkiem, jaki ledwie przeżyła kilkanaście lat później, zdeterminowało jej życie, pełne namiętności i pasji, ale też walki z bólem i kalectwem. Zaczęła malować, kiedy leżała unieruchomiona po wypadku przez wiele miesięcy. Wiele z jej prac to autoportrety, mogące świadczyć o tym, jak bardzo była sobą zafascynowana.
Sześcioletnia Frida zachorowała na polio, które w połączeniu z wypadkiem, jaki ledwie przeżyła kilkanaście lat później, zdeterminowało jej życie, pełne namiętności i pasji, ale też walki z bólem i kalectwem. Zaczęła malować, kiedy leżała unieruchomiona po wypadku przez wiele miesięcy. Wiele z jej prac to autoportrety, mogące świadczyć o tym, jak bardzo była sobą zafascynowana.
Oprócz cierpień fizycznych, które nasilały się wraz z wiekiem, Fridzie (mimo iż sama wdawała się w romanse z mężczyznami i kobietami) dokuczała też niewierność męża - sławnego Diego Rivery, który nie potrafił odmówić żadnej kobiecie, chociaż kochał żonę i wspierał ją i jej rodzinę do końca życia. Bardzo pragnęła mieć dziecko, ale w wypadku odniosła obrażenia, które uniemożliwiały jej donoszenie ciąży. Pod koniec życia nadużywała alkoholu i środków przeciwbólowych, żeby jakoś znieść ból rozpadającego się ciała.
Cristina opowiada doktorowi wszystko, co pamięta, nawet najbardziej pikantne szczegóły. Dzieli się emocjami, które przywołują wspomnienia, oskarża się, że nie dość kochała siostrę, to znów usprawiedliwia, że nie było to łatwe, ze względu na gwałtowny i egocentryczny sposób bycia Fridy. Jej relacja jest subiektywna, a zderzenie dwóch tak różnych postaci dodaje całej historii dynamiki i kontrastu.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz