Ten poradnik przyciągnął moją uwagę ciekawym porównaniem we wprowadzeniu. Autorka zachęca czytelnika (kobietę) do wyobrażenia sobie, że została zaproszona na przyjęcie. Nie jest pewna, jakiego rodzaju będzie przyjęcie, więc ubiera się neutralnie. Ma nadzieję na wspaniałą zabawę. Drzwi otwiera gospodarz w smokingu i zaczyna od wymówek: "spóźniłaś się", "nie jesteś odpowiednio ubrana", "nie przyniosłaś ciasteczek". Kobieta bardzo chce spełnić wszystkie wymagania, wyrzuca sobie, że nie pomyślała o wszystkim wcześniej, gorączkowo zastanawia się, czy zdąży się przebrać, upiec ciasteczka i wrócić z powrotem, aby zająć honorowe miejsce u boku gospodarza. Gospodarz jest pełen wątpliwości i wyraża swoje niezadowolenie.
Oto jak odczuwa się emocjonalnie niedostępny związek. Nigdy nie jesteś dość dobry, żeby dostać się na przyjęcie. (...) Ale kiedy naprawisz to, co było nie w porządku za pierwszym razem, znajdzie się coś innego, co także jest trochę nie tak jak trzeba. Kiedy i to naprawisz, pojawi się kolejny, równie drobny problem. Twój gospodarz wcale nie zamierza uczynić ciebie - ani nikogo innego - gościem honorowym. Twój gospodarz nie potrafi uczynić cię gościem honorowym ani nawet otworzyć drzwi, żeby cię wpuścić do środka. Twój gospodarz cierpi na niedostępność emocjonalną, czyli na niezdolność do wyciągnięcia ręki i zbudowania uczuciowej więzi z inną osobą.
Gdyby kobiecie udało zajrzeć się do środka, ze zdziwieniem spostrzegłaby, że to, co wydawało się idealnym przyjęciem, jest tylko jego namiastką, grą pozorów. Muzyka i rozmowy dobiegają z magnetofonu i telewizora, ludzi zastępują kartonowe figury, a jedzenie to gulasz w glinianym garnku.
Dalej autorka przedstawia wybrane typy osobowości niedostępnych emocjonalnie, omawia podstawowe uczucia/emocje (złość, smutek, strach, zadowolenie). Ciekawa jest analiza gniewu, który jest "uniwersalną, emocjonalną przykrywką dla prawdziwych uczuć", jedyną emocją, którą można w miarę swobodnie okazywać.
W kolejnych rozdziałach opisane są różne typy związków, np. "tor kolejowy":
Wzorzec związku, w którym żadna z osób nie potrafi zbliżyć się do drugiej, przypominałby tory kolejowe, wijące się w górzystej okolicy. Kiedy jeden z partnerów zbliża się, drugi czuje się zagrożony i wycofuje się, jednak tylko na określoną odległość, tak by zachować emocjonalny dystans równy długości ramienia - ani nie za bliski, ani nie za daleki. Jeśli jeden z partnerów się wycofuje, drugi próbuje zbliżyć się do niego, jednak nie bardziej niż na odległość, która - zgodnie z niepisaną umową - jest dla obojga bezpieczna. Taki schemat utrzymuje związek w zawieszeniu - nie dochodzi ani do większego zbliżenia, ani do większego oddalenia - i nie pozwala mu się rozwijać. Emocjonalna energia w tym związku przeznaczona jest na utrzymanie idealnego dystansu, a nie na umacnianie i rozwój więzi.
Pod koniec książki autorka analizuje "pięć pól Lokalizacji Emocjonalnej": Oskarżyciel, Biedactwo, Opiekun, Gracz i Poszukiwacz Rozwiązań, z których tylko to ostatnie jest "prawidłowe". Ludzie zajmują określone pola często nieświadomie, powodowani chęcią zapewnienia sobie poczucia bezpieczeństwa, kontrolowania sytuacji komunikacyjnej. Rola Poszukiwacza Rozwiązań charakteryzuje się asertywnością, koncentracją na problemie, umożliwia jasną komunikację, zapewnia szacunek wszystkim zaangażowanym osobom.
Przykład: szef jest notorycznym Oskarżycielem, odpowiada pracownikowi używając obraźliwych słów i podważając jego kompetencje. Pracownik może stać się Biedactwem (i zgodzić się z szefem, że jest idiotą), Oskarżycielem (i odpowiedzieć w podobnym agresywnym tonie), Graczem (kazać szefowi się odczepić). Może też wybrać rolę Poszukiwacza Rozwiązań i odpowiedzieć: "Przykro mi, że tak czujesz". W ten sposób oznajmia, że nie gra dalej, nie jest arogancki, ale taktownie wyraża swój sprzeciw. A następnie: "Czego potrzebujemy, żeby rozwiązać ten problem?" Zaprasza w ten sposób szefa, aby przyłączył się do poszukiwania rozwiązania. Szef może dalej być agresywny, ale nie należy się zniechęcać. Pomocne mogą być następujące sformułowania: "Dziękuję za twój cenny wkład", "Dzięki, że podzieliłeś się ze mną swoją opinią", "Doceniam twoje zainteresowanie", "Widzę, że bardzo się tym przejmujesz".
Jako Poszukiwacz Rozwiązań trzymasz się z daleka od niezdrowych więzi. Ponosisz również znacznie mniejsze koszty emocjonalne, ponieważ nie musisz się nieustannie bronić. Możesz spożytkować swą energię na budowanie zdrowych relacji i na cieszenie się życiem. (...) możesz także uczyć innych ludzi, jak dotrzeć do tego samego miejsca. (...) pole Poszukiwacza Rozwiązań jest jedynym, które mogą zajmować wszyscy uczestnicy wymiany jednocześnie!
W przeważającej części ciekawa i pouczająca lektura, dotycząca nie tylko związków partnerskich, ale ogólnie kontaktów z innymi ludźmi.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz